Groźny wirus w Polsce

25.08.2020, 15:19 0 komentarzy
Groźny wirus w Polsce

Z wszechobecnym w całym kraju SARS-CoV-2, czyli inaczej koronawirusem obywatele Polski zmagają się ponad 5 miesięcy. W ciągu tylu miesięcy dużo mieszkańców zachorowało, i niestety w dużym stopniu część z nich odeszła. Około 3 miesiące każdy bez wyjątku był zobowiązany do tego, aby przebywać tylko i wyłącznie pośród swoich domowników, wyodrębniony od całej reszty narodu. Było to zdecydowanie trudne doznanie nie tylko dla przeróżnych firm oraz całego rynku gospodarczego, ale również dla każdej indywidualnej osoby. Mimo, iż tego rodzaju "alienacja" miała oczywiście na celu zminimalizowanie liczby zarażeń, co w rzeczy samej było niezbędne, to niestety zaowocowało to tym, że u mnóstwa ludzi odnowiła się np. chandra czy nawet depresja. Każdy etap oddzielenia odbył tak, jak potrafił. Niektórzy lepiej, a inni znacznie gorzej. Powrót do "swobody" w zasadzie nie był na tyle wesoły, na ile być może sobie wyobrażaliśmy. Mimo, iż przepisowo możemy już chodzić na zakupy, na plażę, do parku, do pracy i właściwie do większości takiego rodzaju miejsc, to niemniej jednak nadal z maską zakrywającą usta i nos. Jednakże zasadniczo w ogóle nie ograniczyła się liczba zarażonych ludzi. Nic bardziej mylnego. W ostatnich dniach wszyscy byliśmy świadkami rekordowej liczby zakażeń w naszym kraju. Aż 1955 ludzi odeszło w sumie na SARS-CoV-2 na obszarze naszego kraju przez ten cały czas. Należałoby także orientować się, że w zgłoszeniach Ministerstwa Zdrowia dotyczących kolejnych przypadków śmierci coraz częściej ma miejsce też adnotacja o "chorobach towarzyszących" bądź "współistniejących" u takich zmarłych osób. Choroby kardiologiczne, onkologiczne, układu oddechowego czy też choćby układu odpornościowego to najczęstsze przypadki. Aż u 61 762 ludzi w sumie w naszym kraju potwierdzono przypadek SARS-CoV-2, natomiast 42 183 wyzdrowiałych. Od okresu letniego, czołowy wynik (aż 903) dokonał się zaledwie kilka dni temu, czyli dwudziestego pierwszego sierpnia. Sukcesywnego neutralizowania różnych obostrzeń doczekaliśmy się wraz z rozpoczęciem maja.

Każdy z nas zadaje sobie pytanie, kiedy to się skończy. Prawdopodobnie wraz z rozpoczęciem jesieni będziemy musieli znów przetrwać to, co kilka miesięcy temu, gdyż niestety ogólnodostępne komunikaty nie dają wielkiej nadziei na jakąkolwiek zmianę. Mimo tego warto żyć w przekonaniu, że jeszcze będzie dobrze. Dbajmy o siebie a także innych, z uwagi na fakt, iż tylko taką metodą będziemy mieli możliwość cierpliwie powracać do absolutnej już normalności.

Tagi:

Zostaw komentarz