Technology

Podatek mediów niezależnych - media bez wyboru

18.02.2021, 16:37 0 komentarzy
Podatek mediów niezależnych - media bez wyboru

W pierwszej połowie lutego bieżącego roku, aktualnie panujący rząd do spisu legislacyjnych prac naniósł inicjatywę ustawy, której owocem będzie wprowadzenie podatku z tytułu reklamy internetowej i reklamy konwencjonalnej. Na piśmie schemat ten mówi o założeniu akcyzy, jednakże większość ludzi tytułuje to po prostu haraczem. 10.02.2021 roku w środkę wiele niezależnych mediów buntowało się właśnie wbrew owemu projektowi. Wspólnie z nimi zaprotestowało wiele innych ludzi, którzy też są przekonani, iż jest to mocno niesprawiedliwe. Analogowo z założeniami mniej więcej połowa wpływów ze składek od reklam ma trafić do Narodowego Funduszu Zdrowia. Lecz rząd najprawdopodobniej nie jest do końca świadom tego, iż reklamy to kluczowe (a czasem nawet jedyne) źródło zysku mediów prywatnych, czyli radio, telewizja, gazety czy też rozmaite internetowe materiały. To oznacza, że jeśli podatek o którym mowa faktycznie zostałby wprowadzony, wówczas takiego rodzaju media nie będzie stać na to, aby działać i tworzyć media niezależne.


Strajk charakteryzował się tym, iż w miejsce odmiennych informacji bądź programów telewizyjnych, widoczny był tylko nadzwyczajny przekaz na czarnym tle pod tytułem "Tu miał być Twój ulubiony program". Natomiast na internetowych portalach takich jak onet.pl, tvn24.pl czy interia.pl czytelnicy strony nie mogli prześledzić żadnych indformacyjnych artykułów. Do całej akcji dołączyły także różnorodne stacje radiowe, takie jak radio ZET, TOK FM, Rock Radio czy też RMF FM. Media zaangażowane w protest zaprezentowały na swoich internetowych stronach list otwarty do władz RP oraz szefów partii politycznych. To zniknięcie polskich portali informacyjnych, telewizji a także radia na cały dzień bez wątpienia zapisze się w historii naszych massmediów. Na dodatek, podatek oddany na Narodowy Fundusz Zdrowia, wynosi tak naprawdę nawet nie 0,5% dostępnych środków. To oznacza, że te złotówki raczej nie zmienią nic w służbie zdrowia, a mogą nawet pogorszyć sytuację większości niezależnych środków masowego przekazu. Prawdopodobnie wiele osób pracujących w sferze medialnej jest przekonanych, iż zaofiarowanie fragmentu środków z medialnego podatku przeznaczonego na NFZ, zakrawa o propagandę, która ma za zadanie nastawić opinię publiki na niekorzyść redaktorów. Może tak być, że w idei tej chodzi o fakt, aby pieniądze zabierane niezależnym mediom, wobec tego ok. trzysta milionów zł w przeciągu roku, za pośrednictwem rządu wręczono mediom wspierającym PiS. Raczej napięte stosunki nadal się utrzymują, przez co póki co nie zapowiada się, aby dysonans miał się wkrótce rozwiązać.

Zostaw komentarz